Moje dzieciństwo
1 czerwca, w Dzień Dziecka poszliśmy nad Czarną Strugę i tam wspominaliśmy nasze dzieciństwo. Swoimi wspomnieniami podzieliła się z nami nasza kolezanka, Łucja
W moim dzieciństwie
W moim dzieciństwie, które było po wojnie
Wielkim marzeniem było mieć piłkę gumową
I trzeba było pomagać, pracować znojnie
Gdy się wyrosło, dostać sukienkę nową
W moim dzieciństwie, latem biegało się boso
Był chleb moczony wodą, posypany cukrem
Lalka z kolby kukurydzy, okrytej jeszcze rosą
Czekanie na święta i piernika z lukrem
W moim dzieciństwie grałam w chowanego
Ciągle czytałam książki bez opamiętania
Chciałam pomagać innym, robić coś dobrego
I marzyłam, żeby nauczyć się śpiewania
W moim dzieciństwie miałam też przyjaciółkę
Wspaniałą dziewczynkę z sąsiedniego domu
I jedną bułką dzieliłyśmy się na spółkę
Czasem dropsa jadłyśmy we dwie, po kryjomu
W moim dzieciństwie nie bywało bogato
Radość, śmiech codziennie w naszym domu gościł
Piękne bajki wieczorem opowiadał tata
Babcia mówiła: „Zdrów będziesz jeśli będziesz pościł”
W moim dzieciństwie było zwykle, szczęśliwie
I nikt się nie martwił czy jest dobrze ubrany
W szkole każdy z nas uczył się gorliwie
Fartuszek ukrywał swetra łokieć łatany
W moim dzieciństwie rozkwitła wyobraźnia
I rozwija się nadal, chociaż skroń już siwa
I wiem, że to u mnie nie jest rzecz doraźna
Bo wyobraźnia wciąż nowe pola odkrywa
Łucja H.